Woda butelkowana jest dobrym wyborem dla osób, które chcą mieć pewność, że piją czystą wodę, ale nie mają dostępu do filtra do wody. W każdym przypadku, ważne jest, aby wybierać produkty, które są bezpieczne dla zdrowia i środowiska. Podsumowanie artykułu – filtr do wody czy woda butelkowana. W dzisiejszych czasach, kiedy
Jak przekonać Polaków, że picie wody bezpośrednio z kranu jest bezpieczne i zdrowe? Jak ich namówić, by spróbowali wody, która świetnie smakuje i kosztuje nieporównywalnie mniej niż woda butelkowana, a przy tym nie wiąże się z generowaniem odpadów opakowaniowych? Spora część społeczeństwa (zwłaszcza ludzie starsi) powiela stereotyp, że wodę z kranu można pić, ale
W dziale Wody Świata w dużym skrócie charakteryzujemy dany kraj i wymieniamy wody butelkowane w nim rozlewane. Popularne w danym kraju, bardziej znaczące i warte uwagi marki wód wyszczególniamy i opisujemy szczegółowo. Ten dział jest na bieżąco aktualizowany i modyfikowany. Wyróżnione marki wody butelkowanej świata A-Z:
Woda butelkowana przywraca graczowi 20 pkt. zdrowia natychmiast po użyciu, co - jak każda inna mikstura lecznicza - powoduje nałożenie osłabienia Wstręt do mikstur. Woda butelkowana służy jako podstawa dla prawie każdego możliwego do wytworzenia eliksiru w grze, a także jest niezbędna do tworzenia buteleczek z substancjami
Woda Evian. Woda Evian to ekskluzywna woda mineralna, której geologiczny wiek oceniany jest na około 8 tysięcy lat. Została odkryta w roku 1789 Przez Marquisa de Lesserta we francuskich Alpach, nieopodal źródła Cachat, które zresztą w roku 1869 nazwano źródłem d’Evian-les-Bains. Evian woda mineralna i jej właściwości
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Według badań przeprowadzonych na podstawie statystyk GUS rynek wody butelkowanej ma się bardzo dobrze, a w porównaniu z poprzednimi latami odnotowuje spore zyski. Ile wody butelkowanej wypijamy? Jak obecnie kształtuje się rynek? Czy jest się z czego cieszyć i czym chwalić? Polska produkcja wód mineralnych i gazowanych niesłodzonych i niearomatyzowanych wyniosła w zeszłym roku 46,4 miliona hektolitrów. Czy to dużo? Okazuje się, że około 18% więcej niż w 2017. Wzrost odnotowali również producenci wód z dodatkiem cukru, innych substancji słodzących oraz wód smakowych. Woda, którą kochają Polacy Okazuje się, że według statystyk w 2017 roku wodę w plastikowej butelce przynajmniej raz zakupiło 97% Polaków. Produkcja wody jest jedną z największych pod względem wartościowym dóbr szybko zbywalnych. Popyt na nią rośnie o wiele szybciej niż ma to miejsce w przypadku innych napojów bezalkoholowych. Dlaczego woda butelkowana jest tak popularna? Eksperci wymieniają kilka czynników przyczyniających się do takiej popularności wód butelkowanych. Wśród nich wymienia się bardzo korzystną wartość metaboliczną. Do tak pozytywnych wyników sprzedaży przyczynia się również obecnie panujący trend dotyczący zdrowego odżywiania i ogólnie trybu życia opartego o ruch. Wielu z nas porzuca śmieciowe jedzenie i kolorowe napoje na rzecz zdrowszej alternatywy w postaci czystej wody i lekkich potraw z dużą ilością warzyw i owoców. W licznych przypadkach chodzi o wodę butelkowaną. Woda butelkowana popularna nie w każdym sezonie Eksperci wskazują na sezonowość produkcji wody butelkowanej. Sprzedaż jest w dużej mierze uzależniona od panującej w kraju pogody. Długie, słoneczne i upalne miesiące w zeszłym roku przyczyniły się do sporego wzrostu zysków. Cena wody butelkowanej Według obliczeń średnia cena jednostkowa rynku detalicznego wody wyniosła 1,09 zł za litr. To oznacza niewielki, ale jednak wzrost średniej ceny wody butelkowanej. Wypiliśmy więcej wody butelkowanej niż w 2017 roku, dokładnie o 3,3%. Każdy z nas wypił w ciągu roku około 105,2 litra tego napoju. Mimo to eksperci zauważają, że poziom konsumpcji wody w Polsce nadal jest niższy niż w krajach Europy Zachodniej. Warto przy tym podkreślić, że praktycznie cała produkcja wody kierowana jest na rynek krajowy (99%). Prognozy na następne lata Badacze statystyk i ekonomiści prognozują, że rynek wody butelkowanej będzie miał się całkiem dobrze. Przede wszystkim wynika to z obecnie panujących trendów. Polacy chcą przestawić się na wodę i właśnie nią gasić pragnienie. Wodą zastąpiliśmy słodkie napoje gazowane, soki, a nawet kawę i herbatę. Wiele osób deklaruje również chęć kupowania wody z witaminami, białkiem lub dodatkami, które zwiększą ilość energii w organizmie. Producenci starają się odpowiadać na te potrzeby, więc na etykietach coraz częściej pojawiają się właśnie takie deklaracje. Świadomość ekologiczna Konsumenci wody butelkowanej chętnie ją kupują, jednak okazuje się, że mają świadomość szkodliwości plastikowych opakowań dla środowiska. Badania firmy Mintel wykazały, że 44% dorosłych Polaków używa butelek wielokrotnego użytku. Deklaracja chęci kilkukrotnego napełniania butelek wodą kranową stanowi spore wyzwanie dla producentów wody w plastikowych opakowaniach. Skutkiem takiej sytuacji jest poszukiwanie nowych rozwiązań oraz angażowanie się producentów w różnego rodzaju akcje ekologiczne. Poszukuje się również możliwości na przetwarzanie plastikowych butelek i ich ponowne wykorzystanie. Refleksja? Z raportu można wyciągnąć kilka bardzo pozytywnych informacji. Dobrze, że świadomość dotycząca problemów z otyłością wzrasta. To współczesna choroba cywilizacyjna, do której w dużej mierze przyczynia się nadmierne spożywanie cukrów, a tych jest o wiele za dużo w słodzonych napojach. Pozytywny zdaje się również być fakt, że coraz więcej z nas chce zadbać o swoje zdrowie i organizm, porzucić złe nawyki żywieniowe na korzyść tych dobrych. Dość istotnie do tego przyczynia się popularyzacja maratonów oraz kampanie uświadamiające o korzyściach płynących z zaangażowania w sport. Ciekawa jest też kwestia świadomości na temat wpływu plastikowych opakowań na środowisko. Coraz więcej osób chce rezygnować z kupowania jednorazówek na rzecz butelek wielokrotnego użytku. Z tych danych można wyczytać jednak też mniej pozytywne informacje. Mimo deklaracji chęci wspierania środowiska poprzez mniejszą produkcję odpadów, niemal każdy w jakimś stopniu się do tego przyczynia. Potwierdza to choćby informacja o tym, że praktycznie każdy z nas w 2017 roku zakupił plastikowa butelkę z wodą. Dobrze więc, że większość z nas coraz chętniej sięga po wodę, jednak warto poszukać alternatywnych sposobów na jej pozyskiwanie. Być może w wielu gospodarstwach domowych okażą się nie tylko bardziej ekofriendly, ale i zdecydowanie wygodniejsze oraz bardziej ekonomiczne. Jakie alternatywy dla wody butelkowanej? Pierwszym, co przychodzi na myśl w przypadku tego zagadnienia są kuchenne filtry wody. Obecnie na rynku można znaleźć naprawdę różne propozycje, w różnym przedziale cenowym. Od prostych systemów ultrafiltracji, których celem jest doszlifowanie właściwości organoleptycznych wody, po skomplikowane, nowoczesne systemy odwróconej osmozy z regulacją poziomu minerałów w wodzie oraz wkładami o specjalnych właściwościach. To rozwiązanie przede wszystkim może okazać się tańsze i mniej uciążliwe. Zgrzewki wody trzeba zakupić i przytaszczyć do domu. Na koszt wody butelkowanej składa się całe mnóstwo czynników: nie tylko sam produkt, ale i produkcja opakowania, etykiety, dystrybucja, marketing. Stąd cena 1,5 litrowej butelki jest kilkukrotnie wyższa niż wody wodociągowej. Dzięki filtrom kuchennym można uzyskać wodę o równie dobrym smaku i zapachu, co woda butelkowana, jednak w znacznie bardziej ekonomiczny sposób. Dodatkową zaletą jest możliwość poboru wody w każdych ilościach, przy pełnym zachowaniu jej świeżości. Filtrowaną wodę można bez problemu zabrać ze sobą do pracy lub szkoły w butelkę wielokrotnego użytku. Kranówka nie musi być zła Obecnie na rynku jest prowadzonych wiele akcji zachęcających do spożywania wody z kranu. W Polsce nadal panuje błędny mit o kiepskiej jakości wody z wodociągów. Obecnie standardy są bardzo wysokie, a woda z zakładów musi spełniać wszelkie normy. W związku z tym na korytarzach urzędów i w miejscach publicznych coraz częściej pojawiają się poidełka. Problemem mogą być jedynie indywidualne upodobania co do smaku i zapachu wody. Wiele ludzi nie chce przekonać się do kranówki, ponieważ po prostu im nie smakuje. To nie oznacza, ze taką wodę trzeba koniecznie zastępować plastikowymi butelkami. Często wystarczy prosty system ultrafiltracji, by zadowolić kubki smakowe użytkownika. Warto spróbować, ponieważ tak oczyszczana woda podkreśla wygląd i smak napojów oraz potraw przygotowanych na jej bazie. Bądź eko! Choć woda butelkowana niejednokrotnie ratuje nam życie, a jej zakup często jest jedyną drogą do ugaszenia pragnienia, to warto wprowadzić w swoim codziennym funkcjonowaniu nawyk wybierania innych źródeł wody pitnej. Na pewno wyjdzie nam to na plus pod względem wygody i finansowym, a przy okazji w prosty sposób wspomożemy środowisko.
poprzednie komentarze (31) Jak to armator nie jest producentem armat? całe życie w kłamstwie ( ͡° ʖ̯ ͡°) @blogger: Nie wierz losowym wykopkom, później będziesz chciał armatę kupić i nie będziesz wiedział dokąd się udać ;) udostępnij Link @Caracas: uwielbiam pierdzenie januszy laików, którym się wydaje, że wszystko to spisek i oni by to zrobili taniej xD udostępnij Link z tego co wiem, to droższą wodę ratunkową mają polscy piloci f16 ( ͡° ͜ʖ ͡°) @c1nu: pewnie butelkowana z biedronki, ale kupiona od odpowiedniej osoby po 100zł/butelkę 0,33 udostępnij Link udostępnij Link @Caracas jakie języki najbardziej przydają Ci się w pracy? Jasne, angielski, ale czy jakieś jeszcze? Jesteś absolwentem Gdyńskiej Akademii Morskiej, czy zagranicznej placówki? Ps. Miło się czyta Twoje posty i różne ciekawostki, które udostępniasz ʕ•ᴥ•ʔ udostępnij Link udostępnij Link @Caracas: to ma jakąś rurkę, albo jakieś sensowne otwarcie, czy się ciągnie i się rozwala i wylewa? udostępnij Link udostępnij Link @Caracas: hmm przy takich zarobkach to kilka lat pracy i możesz zostać rentierem, no max 10 lat udostępnij Link @WhiteRower ta a producent zrobi certyfikat na dany towar raz na rok zapłaci jakieś śmiesznie 30-50k i później wypierdala cenę x7 XD W przemyśle to samo: Myszka zwhkla do komputera - 40zl Myszka przemysłowa do komputera przemysłowego - 400zl XDDDDDDD Że też ludzie w przemyśle się na to nabierają.... udostępnij Link @Caracas czemu opakowanie jest w formie torebki? Butelka byłaby chyba bardziej praktyczna w użyciu - można odkręcić, wygodnie się napić, zakręcić zostawić coś na później, itp udostępnij Link @Caracas: to nie można byłoby tej wody wykorzystać przed przeterminowaniem, skoro tak czy siak trzeba ją wyjebać? udostępnij Link @korni007: no tak nie do końca to działa, ale widzę, że wiesz lepiej. XD @namiot666: tak, ale tak można o wszystkim powiedzieć. Twój pracodawca przerzuca koszt zatrudnienia ciebie na swoich klientów, proste. XD udostępnij Link @Paula_pi: koles ci normalnie napisal a ty z tekstem, ze masz cipe i traktuje cie jak dziecko xD ktos tu ma chyba kompleksy udostępnij Link @Caracassuper pomyślane, nie da się nawet porcjować xD No ale przynajmniej oszczędza się te parę centymetrów sześciennych miejsca na najbardziej niezbędnym zasobie @WhiteRower: czy kontrole jakości też są surowsze? Pamiętam, że np. fiolki z przezroczystego tworzywa do dla jakiejs firny farmaceutycznej musiały być sprawdzane jednostkowo na szybie z lampą, czy nie mają rysek, mgiełek itd. W przypadku takiego procesu największą rolę odgrywa koszt tej procedury, a nie samego tworzywa imo udostępnij Link Czy w składzie tej szamy, w opisie, dobrze rozumuje, ze tłuszcze są pochodzenia palmowego? Nie jest to pewnie olej palmowy, prawda? (ʘ‿ʘ) @Szczodry_Pazdzioch: Olej palmowy nie jest szkodliwy w żaden większy sposób niż rzepakowy czy tam słonecznikowy. Olej jak olej. udostępnij Link @Naturmensch: oczywiście że tak. Czasem zależy to od środowiska pakowania. Czasem od widełek w parametrach. Sam certyfikat też kosztuje i producent przerzuca ten koszt na odbiorcę (co jest zrozumiałe). No i w tym wypadku nie jest to nas wymysł tylko wymagania np. FDA ale (jak np. wyżej) znajdzie się ktoś biorący to na chłopski rozum, że przecież różnicy nie widać. XD udostępnij Link Polecam pracę z częściami zamiennymi dla lotnictwa tu dopiero to certyfikaty windują ceny udostępnij Link @korni007: To że jesteś jako konsument przyzwyczajony do taniej chińszczyzny, która zakłóca wszystko wokół i nie spełnia żadnych norm to nie znaczy, że przemysł takie coś akceptuje. Ostatnio trafiłem na port extender na USB-C, który zakłócał myszkę na Bluetooth. udostępnij Link @Caracas: kiedyś szukalem liofilizatow na wyjazd i na allegro pokazaly mi sie te racje zywnosciowe. tanie, dużo, bardzo mi się podobały, dopóki nie sprawdziłem składu xD udostępnij Link weź sobie zaparz melisy albo coś, dobra? Nie ogarnęłaś skąd wynika cena i nazwałaś to zdzierstwem, to wolałem ci wytłumaczyć. XD @WhiteRower: wytłumaczyłeś i sam zauważyłeś że cena za certyfikat to zdzierstwo ヽ( ͠°෴ °)ノ udostępnij Link @Caracas ta woda to przynajmniej ma jakoś dobrane składniki mineralne pod kątem małego spożycia wody i długiego przebywania na tratwie? Czy to najtańszy Polaris z biedry, ale z procesem certyfikacji? xd udostępnij Link Serio to że mam różowy pasek to nie znaczy jestem durna. Ale dziękuje za wyjaśnienie, mogłeś jeszcze dodać że armator to nie producent armat, bo głupia baba mogła bym nie ogarnąć @Paula_pi: Ale to ty zaczęłaś pierdolić o "żerowaniu na tragedii" xD udostępnij Link @Caracas: Swoją drogą niezła akcja.. dużo wody w okolicy a wy rozbitkom sprzedajecie w workach pół litrowych po 34 Ziko za litr? (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) udostępnij Link gdzies to widzialem na jakims karaluch kom pe el @slimaczekk: zgadza się, sprzedaję zarówno taką wodę Seven Oceans, jak i te racje Seven Oceans w moim sklepie. Trochę dziwacznie ta woda jest pakowana, bo jest pół litra w opakowaniu, a w środku 10 saszetek po 50 ml. Tylko u mnie ta woda jest ze 2x tańsza, dziwne, ale może to dlatego, że ona w Norwegii jest produkowana a do Australii tyle kosztuje transport? a racje jak smakują? @Black_Commodore: jak skrzyżowanie herbatnika (smak) z chałwą (trochę konsystencja podobna). Jak ktoś lubi słodycze, to zje z przyjemnością. udostępnij Link udostępnij Link Jak ktoś zainteresowany innymi ciekawostki z życia statku plusy tu ( ͡° ͜ʖ ͡°) @Caracas: to prawda, że na każdej łajbie jest jakiś pjesek, albo kitku przybłęda? udostępnij Link @bol_od_bytu: to mój drugi zakład medyczny i przyznam, że zapomniałem, że istnieje takie coś jak regranulat albo przemiał. XD w poprzednim coś tak kombinują jak dodać przemiał w wyroby w stylu opakowanie/etui ale w obecnym nie ma mowy, bo powstaje nowa hala z cleanroomem. Btw, mamy kanał na discordzie dla Mirków związanych z przetwórstwem tworzyw sztucznych. Jesteś zainteresowany? Ostatnio miałem zapieprz w rl i trochę tam cicho ale popracuję nad tym. udostępnij Link ale wiesz, że to nie marynarze za to płacą tylko armator? I tak jak kolega powiedział - certyfikaty. To tyczy się wszystkiego. Ja np. pracuję przy produkcji wyrobów medycznych z tworzyw sztucznych. To samo tworzywo, od tego samego dostawcy ale z dopiskiem med. na końcu sprawia, że kosztuje nawet 7x tyle. XD @WhiteRower: ale certyfikaty są po coś ( ͡° ͜ʖ ͡°) chodzi o trzymanie się norm jakości które gwarantują powtarzalność produktu/usługi/wyników laboratoryjnych, co z tego że robią to samo jeśli proces jest przeprowadzany w taki sposób, że mogą powstać większe odchylenia paramterów udostępnij Link @Caracas: polecam popatrzec w strone czesci lotniczych. 10 szt papieru sciernego z castoramy formatu a3 z certfikatem boeinga? 180 $ sie nalezy :) udostępnij Link @Caracas hola hola, dla armatora to potężny wydatek. Byłem 8 lat agentem morskim, armator się potrafi kłócić o byle 50 EUR na owners expenses. Wszystko zawsze za drogo. Mój ojciec z kolei pływał na tankowcach i mówi, że to co superintendenci wymyślali, żeby tylko przyoszczedzic to dramat. Armatorzy to tzw. gownojady, w polskiej nomenklaturze agencyjnej ;) udostępnij Link @Czimchik: @Banek5000: ale ja nigdzie nie napisałem, że to zdzierstwo (dalej nawet wytłumaczyłem skąd są te różnice, więc nie wiem za bardzo o co wam chodzi. XD udostępnij Link @Caracas jak raz zjesz olej palmowy to nie umrzesz a tu chodzi o efektywne dostarczenie kalorii. duzo gorsze sa sladowe ilosci oleju w codziennej diecie udostępnij Link udostępnij Link Oto chyba najdroższa woda na świecie. Koszt jednej to około 17 zł (0,5 litra). @Caracas: kolega dawno na lotnisku w Polsce nie był ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @Caracas to żarcie można kupić nawet w dobrej cenie na alegro. Wychodzi ok 18zl za czy ro jest zjadliwe? udostępnij Link @Paula_pi: ale wiesz, że to nie marynarze za to płacą tylko armator? I tak jak kolega powiedział - certyfikaty. To tyczy się wszystkiego. Ja np. pracuję przy produkcji wyrobów medycznych z tworzyw sztucznych. To samo tworzywo, od tego samego dostawcy ale z dopiskiem med. na końcu sprawia, że kosztuje nawet 7x tyle. XD @WhiteRower: branża lotnicza here, kawałek gumowej uszczelki, albo plasticzku kosztuje po kilka tysięcy dolców. Certyfikaty robią cenę. udostępnij Link Oto chyba najdroższa woda na świecie. (17zł - 0,5L) @Caracas: a byłeś na polskich lotniskach? ( ͡º ͜ʖ͡º) udostępnij Link @mck14:o o kolego , wyjebałeś z grubej rury. XD ale zaraz ktoś Ci powie, że po co, guma z weka też da radę. XD udostępnij Link @Szczodry_Pazdzioch ziomuś ogarnij, że to jest żarcie dla rozbitków. Dla ludzi którzy dryfują na oceanie. Zadanie takiego jedzenia to zapewnienie przeżycia. Ty wydziwiasz, że to olej palmowy.... udostępnij Link @HotlineBling: @shroon: Trochę jak płatki owsiane albo jakiś pokruszony drobno chleb. Warto namoczyć wodą, wtedy nie jest takie suche. No i warto też coś dodać np. żurawinę czy coś co ma jakiś smak inny od dykty. udostępnij Link udostępnij Link @Caracas: Zrobiłem sobie kiedyś wyzwanie i miałem zamiar cały dzień żywić się tylko tym i w limicie kalorycznym. Generalnie smakuje jak chałwa z bułki tartej i bardzo szybko chce się znowu jeść. źródło: udostępnij Link udostępnij Link @WhiteRower dużo zależy co to za komponenty robicie, bo jeśli byłyby to jakieś implanty w kolano to tylko z oryg, ale jak na przykład orteza czy jakaś część wózka inwalidzkiego to juz spokojnie - to moja opinia, wiem że jest inaczej. z drugiej strony automotive, który też powinien robić z oryginałów kupuje ode mnie regranulat i ma to w dupie. Możesz dać zapro. udostępnij Link @siepan: o kurwa. XD brzydzę się ludźmi, którzy próbują mi wmówić, że cierpienie niewinnej osoby ma kogoś uszlachetnić albo kogoś czegoś nauczyć. udostępnij Link udostępnij Link @Caracas: Termin ważności wynosi jeszcze trzy tygodnie, ktoś to wypije, rozdacie czy do wyrzucenia? udostępnij Link @shroon nie, nie, źle mnie odebrałeś. Tam może być nawet krowie łajno, w sytuacji awaryjnej wszystko się liczy. Pytanie raczej tyczyło się tego, czy palmowy tłuszcz a olej palmowy, to ten sam produkt, bo wielu producentów mocno od niego stroni. That's all. udostępnij Link Parę wyjaśnień od kogoś również pracującego w branży morskiej: 1) Cena tej wody to koszt certyfikacji, ale również dojenie bogatej branży morskiej. Cokolwiek z dopiskiem dla marynarzy to odpowiednik branży gamingowej dla konsumenta. Fajnym przeżyciem było dla mnie stanie na layupie na statku - firma rzuciła nam budżet 10£/osobodzień dla 3 osób. Pierwszy miesiąc chodziliśmy do ASDY i żyliśmy jak królowie - cokolwiek ktoś chciał, to dostawał. W następnym miesiącu przeszliśmy na system złodzieja, wróć shipchandlera - czyli dostawcy produktów - jedna duża dostawa raz na miesiąc - jedzenie znacznie gorsze i nie starczyło. Policzyłem, pomijając jakość, że te same produkty kupując u hurtownika mają około 30% marży. 2) Nie trzeba kończyć wyższej uczelni żeby zostać oficerem. Można skończyć kurs oficerski, a można nawet podejść do egzaminu za wypływaną praktykę (3 lata na morzu na stanowisku szeregowym). udostępnij Link @Caracas: a czemu nie można tam wsadzić po prostu zwykłej wody w butelkach czy coś? czemu rozbitek musi pić specjalną wodę? a jak się nie rozbije to na statku też pije taką czy już wtedy normalna? udostępnij Link Strasznie mało wygodny kształt, nie lepiej żeby to były butelki? @Jarasznikos a czemu nie można tam wsadzić po prostu zwykłej wody w butelkach czy coś? @hehexdlollmao Te saszetki mają za zadanie wytrzymać zamarznięcie. Butelkę prędzej trafi szlag, gdy zamarznie, niż taką saszetkę. udostępnij Link @Caracas: Nie jest nawet blisko najdroższej wody, nawet nie łapie się do klasy luksusowej. udostępnij Link udostępnij Link @KrzLis: Ano fakt, o tym nie pomyślałem. W teorii w butelkach też by mogło wytrzymać gdyby zostawić odpowiednio dużo wolnego miejsca. No ale skoro płacisz ponad 30zł za litr wody, to posiadanie jej w saszetkach to chociaz jakaś odmiana od butelkowanej oazy :D udostępnij Link @hehexdlollmao: ale polaczenie opakowania i wody po jakims czasie moze dac niepożądaną reakcję chemiczną ! Ukryty tekst... udostępnij Link @WhiteRower: Serio to że mam różowy pasek to nie znaczy jestem durna. Ale dziękuje za wyjaśnienie, mogłeś jeszcze dodać że armator to nie producent armat, bo głupia baba mogła bym nie ogarnąć @Paula_pi: oho xD ale sobie dorobilas teorię xD udostępnij Link @Caracas Skoro Ty zarabiasz taką sumę to ile zarabia kapitan i czy pierwszych oficerów jest kilku czy jesteś sam? udostępnij Link @KatowickaChupacabra: kontrakty po 6 msc za marynarza masz koło 2k dolcow jak dobrze trafisz i na wolnym Ci nie płaca. Robota po 14 h i do lekkich nie należy udostępnij Link @Caracas Zapomniales powiedziec ze smakuje jak gowno, ciasteczka calkiem spoko. U mnie na statku sie to jadlo jak slodyczy brakowalo udostępnij Link udostępnij Link @Caracas: Tylko tyle trzeba żeby dostać 500 plusów? Gdybym widział to co chwilę bym wrzucał jakieś statkowe pierdoły. 1200 kilometrów 200 metrowym statkiem wgłąb Brazylii Amazonką, Stocznie w Chinach, Cieśnina Magellana, wyciąganie trupa z ładowni (gościu dostał zawału w oleju palmowym o temperaturze 60 stopni) a Karakas dostanie tysiąc plusów za wodę i suchary xD udostępnij Link Koszt jednej to około 17 zł (0,5 litra). @Caracas: najdroższa woda jest z lodowca 60 000$/1 butelkę udostępnij Link Serio to że mam różowy pasek to nie znaczy jestem durna. Ale dziękuje za wyjaśnienie, mogłeś jeszcze dodać że armator to nie producent armat, bo głupia baba mogła bym nie ogarnąć @Paula_pi: ale on ani słowem nie wspomniał o Twojej płci. Dlaczego jesteś taka seksistowska? udostępnij Link Moja mina po przeczytaniu tej rakowej nitki GIFźródło: (1017KB) udostępnij Link @Caracas: pamiętam, gdy musiałem to powymieniać w obu łodziach, przejebane @ponuras: to pisz o Amazonce, zawsze chciałem przepłynąć się do Manaus udostępnij Link udostępnij Link branża lotnicza here, kawałek gumowej uszczelki, albo plasticzku kosztuje po kilka tysięcy dolców. @mck14: za to metalowa rurka w silniku jest prawie za darmo, a nawet w gratisie można dostać darmowy nocleg albo chociaż pobudkę ( ͡° ͜ʖ ͡°) mogłeś jeszcze dodać że armator to nie producent armat @Paula_pi: no coś Ty, przecież wiadomo, że armatorzy produkują krany i prysznice ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @Paula_pi: różowy pasek o niczym nie świadczy ale twoj nick juz ostrzega, że mamy do czynienia z osobą ubogą w inteligencję udostępnij Link @mnik1: 180 sztuk po litra, czyli 90 litrów. Podzielić na 3 litry, bo taki jest przydział na osobę, więc zgaduję, że ich łódź mieści 28 osób (wiem, że powinno wyjść 30, ale nigdy nie widziałem 30 osobowych LB) udostępnij Link Na łodzi ratnkowej bardziej spodziewałbym się czegoś takiego @PDCCH: Drogo by było To wyposażenie ratunkowe nie jest wymyślone dla rozbitka z "Cast Away", a po prostu ma służyć rozbitkom te max kilka dni (na oceanie) gdzie zazwyczaj doczekają się pomocy. udostępnij Link No ale skoro płacisz ponad 30zł za litr wody, to posiadanie jej w saszetkach to chociaz jakaś odmiana od butelkowanej oazy @Jarasznikos: u mnie w sklepie wychodzi ok. 15 zł za litr, dalej w ch-- drogo, ale jednak taniej. Do samochodu to też świetne rozwiązanie, na własnie takie awaryjne sytuacje. Dwie, trzy saszetki, na ewentualność, że utkniesz gdzieś w zaspie czy coś. udostępnij Link @WhiteRower: Zgadza się tylko nikt od tak z poważnych instytucji certyfikujących nie robi tego od ręki. Czasem pewien certyfikat uzyskuje się np. po roku audytu wewnętrznego w firmie, sprawdzają cały proces produkcji, musisz rozpisać każdy krok tej produkcji, wytwarzania itd. Z praktyce będzie to to samo ale wcześniej dana firma zazwyczaj ponosi ogromne koszty stworzenia takiego procesu, opłacenia firmy certyfikującej itd. Nie jest tak, że producent dodaje sobie dopisek,a koszt ma taki sam. W koszty produkcji dolicza cały proces. Zazwyczaj są to dziesiątki osób zaangażowane w projekt ich pensje, czas, próbki, tworzenie dokumentacji. udostępnij Link @Caracas: napisz co to za łajba i ile czasu trwa rejs. Co wozi, nagraj jakies video z pełnego morza/oceanu. Pozdrawiam udostępnij Link Drogo by było @hellfirehe: No właśnie pytanie. Te saszetki swoje kosztują i z tego co OP pisze trzeba je okresowo wymieniać bo sie przeterminowują. Taka pompka odsalarka mogła by chyba byc tej samej długowieczności co cała szalupa. A może nie, gdybam sobie ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link udostępnij Link @Caracas dzień dobry chief, dzisiaj nieparzysty więc przyszedłem zmienić na kolację :p w sumie blisko jestem bo na indyjskim źródło: udostępnij Link @Paula_pi wytłumaczyli najprościej bo pewnie nie tylko ty tego nie wiedziałaś więc schowaj ego do kieszeni udostępnij Link @Caracas: Co ten wypok xD . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .źródło: udostępnij Link W przemyśle to samo: Myszka zwhkla do komputera - 40zl Myszka przemysłowa do komputera przemysłowego - 400zl XDDDDDDD @korni007: Źle na to patrzysz, jak konsument. W firmie płacisz te 360 więcej, żeby w razie czego jak ktoś popierdoli coś tą myszką i ci z jakiejś wtryskarki wyjedzie kutas a nie forma do jakiegoś panelu, to możesz dojechać bezpośrednio pracownika, a ten nie zwali winy, że to myszka źle kliknęła, bo ta myszka była certyfikowana do współpracy z tym komputerem. udostępnij Link @Caracas: Tłuszcz palmowy, skandal! A ta woda to jest zwykła, czy z dodatkową ilością soli mineralnych dla odwodnionych? Kiedyś lekarz przypisał mi sole mineralne jak byłem chory i lekko odwodniony przez to. Smakowało słono, ale dobrze działało. udostępnij Link wydaje 35 000 $ dolarów dziennie na samo paliwo a gdzie reszta kosztów @Caracas: armator nie płaci za paliwo, tylko charterujacy : Tak samo z komputerem ładunkowym. Zwykły komputer ale ma certyfikat i już cena x 15 Może być zwykły komputer, byle miał oprogramowanie. udostępnij Link @Rostar: oj ma kiedyś jej pod jakiś wpisem w dyskusji napisałem że jest po prostu głupia to potem przez miesiąc mi komentowała losowe wpisy "sam jesteś głupi" XD udostępnij Link udostępnij Link @Paula_pi: Ja pierdole, jaki syndrom oblężonej twierdzy. Typ nawet nie zwrócił uwagi na twój pasek tylko wyjaśnił o co biega z cenami a ty z góry zakładasz że ma cię za idiotkę bo jesteś kobietą. Nawet przez myśl Ci nie przejdzie że możesz być po prostu idiotką, bez względu na swoją płeć xD udostępnij Link @Caracas: wszystko na statku musi mieć odpowiedni certyfikat. Mapy elektroniczne to zwykły komputer na Linux a kosztuje tyle co mieszkanie ;) Dokładnie jak w górnictwie. Wszystko musi być certyfikowane pieczątką WUG. Silnik na wolnym rynku kosztuje 10k PLN dla Górnictwa 50kPLN udostępnij Link @Caracas: Chyba nie najdroższa na świecie, jakaś z lodowca kosztuje 3 koła za 0,75 źródło: udostępnij Link @Speechless: Taka samą jak po morskiej tylko 3x dłuższa praktyka potrzebna żeby wskoczyć z marynarza na oficera. Po środku między AM, a kursami masz jakaś prywatna szkole morska. Kończysz ja egzaminem oficerskim tylko, nie masz stopnia naukowego (bo nie uczysz się chemii, fizyki i innych rzeczy do inżyniera czy magistra tylko same „morskie” przedmioty), trwa chyba 5-6 semestrów do tego często możesz podpisać lojalkę, ze gwarantują ci praktyki (przynajmniej kiedyś tak było) ale ci ściagają procent z pensji przez x lat i tyle samo lat musisz w tej firmie robić. Ale generalnie ja bym chyba już na morze nie szedł. udostępnij Link udostępnij Link udostępnij Link @WhiteRower: na kolei nie lepiej, bezpiecznik co normalnie z 5 zł kosztuje to tam bodajże 70 zł bo ma dopuszczenie kolejowe udostępnij Link @Caracas: nie jest to na pewno najdroższa woda na świecie. Wyszukaj sobie wodę np. Fillico, Bling H2O, nie mówiąc już o Kona Nigari ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @Caracas: jak to niby otworzyc bez wylewania polowy? Koszt jednej to około 17 zł (0,5 litra) @Caracas: czyli tyle co na Okeciu xd udostępnij Link @Caracas: No chyba o to chodzi że ktoś kto daje ten certyfikat musi sobie nazbierać nie mało kasy na odszkodowania bo w razie "w" to cała odpowiedzialność może przejść na gościa który podpisał papierek. Podobnie w budowlance. W teorii doświadczony budowlaniec może zgodnie z prawdą powiedzieć że budynek jebnie albo nie jebnie, ale jak ktoś się podpisze że jak jebnie to idzie do paki to wtedy trzeba sobie za taki podpis policzyć 15-20k. udostępnij Link @Caracas: To jedzenie akurat nie smakuje jakby się chciało ale ważne, że jest. Pozdrawiam i szerokiej mokrej drogi ( ͡° ͜ʖ ͡°) źródło: udostępnij Link To jedzenie akurat nie smakuje jakby się chciało ale ważne, że jest. @Sin-: a ja mysle, żę smakuje wysmienicie, w myśl zasady, że czynnikiem prosmakowym jest głód ;) @Caracas: Nie lepiej zamiast wozić wode w saszetkach, jakieś tabletki uzdatniające? Cyz soli nie da się zneutralizować? udostępnij Link @Sam_Marton: Sydney, Port Adelide, Melbourne @NuklearnySzpadel: tak smakuje podobne @Shajo: 5 lat @piornik_z_sarenka: Akademia Morska w Szczecinie @Stah-Schek: są 4 małe saszetki w środku po 125 ml @Kreation: człowiek orzyzyczaja się do zarobków ( ͡° ͜ʖ ͡°) @19karol90: zajmuje to mniej miejsca i jest certyfikowane w środku są wyliczone porcje @KrzLis: armator zamawia przez pośrednika zapewne stąd taka cena @Jarasznikos: są w środku porcje po 125 ml @Speechless: idzie ale kosztuje sporo i trwa 3 lata @mnik1: 28 osób @advert: byłem 2 miesiące temu ( ͡° ͜ʖ ͡°) @mck14: Tu też zwykła uszczelka do drzwi pilotowych kosztowała raz 900 euro bo tylko 1 producent ją robi i ma certyfikat zwykła uszczelka @Cryptonerd_io: latam bardzo często @Psychopathy_Red: poszło do śmieci ( ͡° ͜ʖ ͡°) @hehexdlollmao: bo zwykła woda nie ma certyfikacji @Banicjusz: jestem sam (1 oficer to zastępca kapitana) stary czyli kapitan ma 11 000 USD @balbezaur: Tak. Kilka ładnych lat (7) @karski: tak 28 osób @x51r: wozi wszystko (kontenery) kilka tysięcy sztuk @Pentylion: o witam ponownie ( ͡° ͜ʖ ͡°) @Sin-: dziekuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) @Shatter: tak udostępnij Link @wielki_fan21 dużo firm sama ogarnia wszystko od crewingu przez serwis, zamówienia i pozyskiwanie ładunków. Teraz jestem w charterze na kilka miesięcy i w porównaniu do normalnej pracy pod moja firma to jest hulaj dusza piekła nie ma, jedyny minus to kilka dodatkowych raportów ale co do terminow to jest dużo spokojniej bo za wszystkie przestoje, opłaty portowe itp płaci charterujacy :p @Shatter wszystko musi mieć wybity jakiś termin ważności ¯\(ツ)/¯ woda ma 3 lata udostępnij Link udostępnij Link @Caracas To jakbyście wzniecili bunt zostałbyś kapitanem ( ͡º ͜ʖ͡º) No chyba że by się nie udał to wtedy przeciągnie pod kilem albo bezludna wyspa i pistolet z jedną kulą ( ͡º ͜ʖ͡º) udostępnij Link @Caracas: woda się przeterminowała ?? To już absurd zeby robić termin spożycia wody. Nie leją jakąś wodę mineralizowaną, której skład zapobiegnie przeterminowaniu udostępnij Link udostępnij Link @mck14: Tu też zwykła uszczelka do drzwi pilotowych kosztowała raz 900 euro bo tylko 1 producent ją robi i ma certyfikat zwykła uszczelka @Caracas: no dokładnie, bez certyfikatu jest warta 10 euro xD udostępnij Link @Caracas: mąka z tłuszczem palmowym XDDDD Ja rozumiem, że to jest ekstremum i w takich warunkach można zjeść nawet chałwę, ale kurna XD udostępnij Link @Rostar: to już nie pierwszy raz jak się tak zesrala, typiara się uważa za jakąś królowa na tej nocnej udostępnij Link tej wody @picasssss1: Żarcie, także w wojsku się wydaje przed terminem. Wody masz 22 litry na łodzi. To są 4 spłukania kibla. udostępnij Link @Paula_pi: wszystko na statku musi mieć odpowiedni certyfikat. Mapy elektroniczne to zwykły komputer na Linux a kosztuje tyle co mieszkanie ;) @Paula_pi trochę cię poniosło kolego. Ecdis transas kosztuje 4 tys euro sztuka. Wiem bo akurat widziałem PO na nowy sprzęt udostępnij Link @Caracas: Te racje ogólnie spoko - trochę taka chałwa/kaszka manna. Ale mam pytanie, czy ta woda smakuje jakoś szczególnie? udostępnij Link @bolekone: Tutaj chyba chodzi bardziej o termin samego opakowania tej wody. Po prostu po takim czasie moze sie juz rozszczelnić i rozne zanieczyszczenia, teoretycznie moga przedostawac sie do wody lacznie z powietrzem. Opakowanie pewnie wytrzyma 2 razy tyle, ale woda potem zakwitnie ;) udostępnij Link @Caracas: piłem droższą, woda Evian w schronisku pod jednym ze szczytów w Alpach ok 40 zł za litr ( ͡° ͜ʖ ͡°) a to w 2015 roku było, więc trzeba jeszcze inflację doliczyć udostępnij Link @Caracas: nie myslales zeby przeniesc sie na wycieczkowce? bo widze, ze kapitan 11k usd u ciebie ma, a ty chyba na pudelkach plywasz? a jakies 2-3 lata temu (na pewno przed covidem), widzialem ze stary na wycieczkowcu ma 1000$ per day, wiec pewnie chief albo inny staff captain kolo 500$ za dniowke sie kreca 4 oficer u was to jako kadet? udostępnij Link udostępnij Link : @Caracas: a te na zdjęciu jeszcze nie są ok? Zwykle przeterminowane jest po upływie wskazanej daty, czyli do końca stycznia byłoby ok. Oczywiście jak rejs zabierze więcej, to wymienią szybciej. udostępnij Link Pamiętam, że np. fiolki z przezroczystego tworzywa do dla jakiejs firny farmaceutycznej musiały być sprawdzane jednostkowo na szybie z lampą, czy nie mają rysek, mgiełek itd. W przypadku takiego procesu największą rolę odgrywa koszt tej procedury, a nie samego tworzywa imo @Naturmensch: I o take mirko nicz nie robiłem. Eh, ludziom się wydaje że te certyfikaty to taki papierek. Nie, a przynajmniej nie powinny - tu chodzi o wyższa jakość/niezawodność danej rzeczy. Choćby tych komputerów specjalnego przeznaczenia - one popracują znacznie, znacznie dłużej w warunkach ciężkich niż losowe lenovo z media expert. Czym się różni woda z wpisu OP-a od zwykłej nie zgadnę, ale jakbym musiał to bym powiedział, że chodzi o koszt opakowania, które ma być nieco bardziej wytrzymałe i odporne na różne przygody niż mineralka z biedronki. udostępnij Link @Garage: Myślę, że na taką okoliczność jak przetrwanie na tratwie na morzu to woda powinna być puszkowana/aluminiowa udostępnij Link @altruistyczny: Pewnie w łodziach ratunkowych masz duże wachania temperatur albo coś i jak ta woda się w dzień gotuje a w nocy zamarza to producent nie daje atestu na 20 lat udostępnij Link @Paula_pi: Czy to jeden z tych dni? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wytłumaczył chłop babie jak trzeba a ta ma jeszcze pretensje ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ udostępnij Link @Caracas: 4 miesiące temu wymieniałem właśnie wodę w łodziach ratunkowych... dla ponad 3000 pasażerów i ok 1200 załogi :) trochę nam to zajęło czasu. udostępnij Link @Caracas Stara śpiewka ship chandlerow. O ile urządzenia i ich certyfikaty to się zgodzę. Ale tak sie tłumaczyło dlaczego narzędzia ręczne do maszyny sa 3 razy drozsze niz na rynku. Bo maja "mityczny" certyfikat. udostępnij Link @DiorSauvage I uważasz, że c/o z kontenerów będzie przyjęty z otwartymi ramionami na cruisera na to samo stanowisko? Zupełnie inna specyfika statku i wymagane kwalifikacje. udostępnij Link @chiefeng: no wlasnie nie wiem i pytam, bo jednak starszy oficer gdziekolwiek to jednak powazne stanowisko i wie juz sporo o plywaniu, wiec chyba na pasazerski moglby sie przesiasc? bo nie sadze ze ktos kto nie zaczynal pracy na morzu na wycieczkowcu ma zamknieta droga zeby kiedys sie przebranzowic? udostępnij Link @DiorSauvage No nie do końca. Można dowodzić czołgami i myśliwcami. I to, i to robota dla starszego oficera, ale jednak inna specyfika. Spędziłem na morzu już ponad 15 lat i tak jak w każdym temacie dla laika sprawa jest prosta, a dla znającego temat bardziej złożona. Na kontenerowych jest około 20 osób załogi. Chief oficer pełni wachty na mostku, poza tym jest odpowiedzialny za safety, prowadzenie szkoleń dla załogi i załadunek w porcie. Ogólnie kontenery czy bulki to najmniej skomplikowane statki, na które wymagania są stosunkowo nie wysokie. Na wycieczkowcu jest niejednokrotnie kilka tysięcy gości i kilkaset osób załogi. Zakres obowiązków zdecydowanie większy. Nie oznacza to, że nie da się przeskoczyć z jednego typu statku na drugi. Jednak często wiąże się to z degradacja o co najmniej jedno stanowisko. udostępnij Link @Caracas: Jak jeszcze mi powiesz, ze to pzm to ja pluje na twoja prac baza XD i cały ten państwowy kurwidolek udostępnij Link udostępnij Link @Caracas: Ja z 5 za motorka i no nie powiem. Pzm Turist and Travel XD czy się stoi czy się leży gownowypka się należy. Fajnie pozwiedzalem i przygody jakich doświadczyłem w tym czasie to naprawdę… coś pięknego nie do opisania. Nigdy niewiesz do jakiego portu płyniesz stoi się po 2-3 tygodnie raz Brazylia potem Maroko następnie kanary, Izrael i okazuje sie jeszcze, ze święta spędzasz na przykład w Odessie a sylwester w Barcelonie i do domku. I to jedyne co było super bo mentalność polskich marynarzy to coś strasznego. Z kucharzami w pzm tez rośnie bywało XD mortadela everyday. Czasem wracam myślami i wspominam ,nawet trochę mi tego brakuje bo gdy skończyłem pływać moje życie stało sie takie… takie standardowe jak w bloku balkon może i więcej zarabiam teraz dużo więcej ale… wtedy to było coś. No i covida nie było niewiem jak teraz z wyjściami na miasto itp pewnie są dość utrudnione albo w ogóle zabronione nie mam pojęcia. Podsumowując fajnie było i z całego serca polecam ale nie wrócę. Naprawdę warto przeżyć coś takiego…całe życie nie mógłbym pływać ale na pierwsza prace zaraz po szkole na rozpoczęcie życia z grubej rury POLECAM ! udostępnij Link udostępnij Link @Azaar: kurwa, tak właśnie sobie myślałem, że to gdzies widzialem juz w zyciu :D udostępnij Link @tellet prawda jest taka że to jest ostre ruchanie na hajs i tyle. Są przypadki ze rzeczywiscie coś co ma dopisek przemysłowe to może jest troszkę trwalsze z zewnątrz niż zwykle ale nie zmienia to faktu ze ruchają na potęgę. Większość zakładów jakich znam się z tego wyleczyła ( ͡º ͜ʖ͡º) udostępnij Link udostępnij Link
Mimo, że popyt na wodę butelkowaną trwa cały rok, gorące lato 2015 przełożyło się na rekordową sprzedaż. Silny trend prozdrowotny i tegoroczna pogoda przełożyły się na znaczący wzrost wolumenu sprzedaży tych produktów w ostatnich sześciu miesiącach. Zeszłoroczne, gorące lato oraz silny trend prozdrowotny zaowocowały rekordowym wzrostem rynku wody butelkowanej w Polsce. Mimo, że największa sprzedaż przypada w okresie letnim, popyt na wodę trwa cały rok. Ciepły początek 2016 roku przełożył się na 6,8-procentowy wzrost wolumenu sprzedaży w ostatnich sześciu miesiącach[1]. To dobra wiadomość dla całej branży. Zwłaszcza, że już od kilku lat w Polsce rośnie spożycie wody butelkowanej na osobę, średnio o 4 litry rocznie, a woda jest najchętniej kupowanym napojem bezalkoholowym[2]. Jednak nie tylko pogoda sprzyja rozwojowi rynku wód butelkowanych. Pomaga również moda na zdrowe żywienie i prowadzenie aktywnego trybu życia oraz coraz lepsza wiedza na ten temat. Niestety, jak się okazuje, w dalszym ciągu niewystarczająca. Jak wynika z badań TNS Polska przygotowanych na zlecenie Żywiec Zdrój, Polacy pomimo zaleceń lekarzy w dalszym ciągu piją za mało wody[3]. Budowanie kategorii Będąc po stronie natury, Żywiec Zdrój zachęca Polaków do picia zdrowiej i już od kilku lat podejmuje wiele działań w tej dziedzinie. – W Żywiec Zdrój kierujemy się ideą zrównoważonego rozwoju. Czerpiąc ze źródeł, ze szczególną troską dbamy o środowisko naturalne, z którego pochodzi krystalicznie czysta woda, przyjazne miejsce pracy dla tych, którzy ją wydobywają oraz wsparcie społeczności lokalnych. Aktywnie zachęcamy też ludzi do tego, by pili zdrowiej. Współpracujemyz najważniejszymi instytucjami i stawiamy na edukację. – podkreśla Fabrizio Gavelli, Dyrektor Generalny Żywiec Zdrój SA. Spółka organizuje programy edukacyjne zachęcające do zwiększania spożycia wody, jak np. „Mamo, Tato, wolę wodę” – największy program edukacyjny skierowany do dzieci w wieku przedszkolnym. Do tej pory działaniami objęto już ponad milion przedszkolaków. Firma wiele inwestuje także w innowacje, skierowane właśnie do dzieci, by wspierać rodziców w kształtowaniu zdrowych nawyków wśród najmłodszych. Z myślą o nich spółka wprowadziła w tym roku dwie linie produktów – limitowaną edycję wody w butelkach z etykietami z popularnymi bohaterami filmu Angry Birds oraz linię „Głupawka” z zabawnymi motywami graficznymi. Połączenie wysokiej jakości wody źródlanej Żywiec Zdrój z atrakcyjną formą opakowania stanowi mocny atut firmy na rynku produktów dla dzieci. Potencjał rynku Dostrzegając potencjał wciąż rosnącego rynku, spółka inwestuje nie tylko w innowacje produktowei wydatki marketingowe, co widać po obecności w mediach, ale również w dalszy rozwój, zwiększając swoje inwestycje. W kwietniu tego roku nastąpiło otwarcie nowej fabryki Żywiec Zdrój, która powstała na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w gminie Radziechowy. Inwestycja pozwala firmie zwiększyć moce produkcyjne i umożliwia jej dalszy rozwój na dynamicznie zmieniającym się rynku. Dyrektor Generalny Żywiec Zdrój, Fabrizio Gavelli, jest optymistą i wierzy, że trendy prozdrowotne będą systematycznie narastać. – Rynek wód butelkowanych ma przed sobą dobre perspektywy rozwoju. Jego zdaniem w ciągu najbliższych pięciu lat rynek wód butelkowanych może urosnąć o minimum 3,5-4 proc. rocznie. O tym, że jest to jak najbardziej realne świadczy budowa nowej fabryki spółki. Pozycja lidera Żywiec Zdrój SA udało się w ostatnich latach umocnić pozycję lidera pomimo coraz silniejszej konkurencji i pojawienia się nowych graczy na rynku. Obecnie spółka jest w dalszym ciągu najlepiej rozpoznawalną marką wśród wód butelkowanych. Jak wynika z badań Millward Brown przeprowadzonych w 2014 roku aż 98 proc. użytkowników wód butelkowanych słyszało o marce Żywiec Zdrój. Blisko 80 proc. respondentów wymienia Żywiec Zdrój spontanicznie jako markę, którą zna. Z kolei dla 33 proc. jest to pierwsza marka, która przychodzi im do głowy[4]. Rozpoznawalność przekłada się na udziały w rynku. W ubiegłym roku Żywiec Zdrój osiągnął najwyższy udział równy 29,3 proc.[5] w kategorii wody butelkowanej. Najpopularniejszym produktem marki jest woda niegazowana Żywiec Zdrój o pojemności 1,5 l. Kolejne najchętniej kupowane przez konsumentów produkty z oferty to woda gazowana w opakowaniu 1,5 l[6]. Żywiec Zdrój ma ambicję utrzymać pozycję lidera. – Zależy nam na wzroście naszych udziałów rynkowych, ale będziemy rozwijać się w sposób zrównoważony. Jest to zgodne z naszą filozofią, której podstawą jest jakość, bezpieczeństwo produktów i dbałość o naturę oraz zachęcanie do zdrowego nawodnienia. To dla nas kwestie priorytetowe – podsumowuje dyrektor generalny Żywiec Zdrój SA. [1] Żywiec Zdrój za Nielsen – Panel Handlu Detalicznego, Cała Polska, (jako suma: hipermarkety, supermarkety, dyskonty, sklepy spożywcze, sklepy winno-cukiernicze, stacje benzynowe) sprzedaż ilościowa w litrach, w okresie XII 2015-V 2016 vs wraz z tzw. wodą smakową [2] *Dane z „Raportu napojów” za Pulsem Biznesu z dn. r. [3] Badanie TNS Polska przeprowadzone w maju 2014 roku na zlecenie Żywiec Zdrój na próbie głównej 1000 Polaków (w wieku 16- 64 lata) oraz próbie 650 dzieci (do 15 W badaniu zastosowano metodę dzienniczkową oraz metodę wywiadów indywidualnych (w przypadku dzieci kwestionariusz i dzienniczek były wypełniane przez matki). [4] Dane na podstawie raportu Millward Brown Millward Brown na próbie prawie tysiąca Polaków w wieku 18-55 lat, którzy kupują wodę butelkowaną przynajmniej raz w tygodniu. Badanie przeprowadzone zostało metodą CAWI w okresie od lutego do lipca 2014 roku. [5] Dane za Nielsenem, kategoria wody butelkowanej z tzw. wodami smakowymi, udział wartościowy w skumulowanym okresie I-XII 2015 [6] Dane za Nielsen, kategoria wody butelkowanej z tzw. wodami smakowymi, udział wartościowy w skumulowanym okresie I-XII 2015). Najpopularniejszym produktem marki jest woda niegazowana Żywiec Zdrój o pojemności 1,5 l. Kolejne najchętniej kupowane przez konsumentów produkty z naszej oferty to woda gazowana w opakowaniu 1,5 l.
Woda butelkowana – którą wybrać? Woda powinna być podstawowym napojem w naszej diecie. Na rynku dostępnych jest wiele wód butelkowanych. Różnią się one ogólną zawartością rozpuszczonych składników mineralnych. Czy wiesz, która woda jest najlepsza dla Ciebie? Kiedy sięgnąć po wodę mineralną a kiedy po źródlaną? Zapraszam do lektury! Woda zawiera składniki mineralne, które w większości należą do niezbędnych dla organizmu człowieka. Są to makroelementy np. wapń, magnez, fosfor, potas, sód oraz mikroelementy np. żelazo, cynk, miedź, fluor, jod. Każdy składnik odgrywa w organizmie swą fizjologiczną rolę, a wielkości dziennego zapotrzebowania są różne dla każdego z nich. Warto zatem czytać etykiety wód butelkowanych i świadomie wybierać wodę dostosowaną do potrzeb organizmu [1]. Podział wód butelkowanych Woda butelkowana: dwutlenek węgla występuje naturalnie w wodzie lub woda może zostać nim wysycona w trakcie butelkowania. Do butelkowania przeznaczone są tylko wody podziemne, pierwotnie czyste pod względem chemicznym i mikrobiologicznym, charakteryzujące się stabilnym składem mineralnym. Można z nich usunąć składniki nietrwałe (np. związki żelaza, manganu) poprzez filtrację albo dekantację poprzedzoną ewentualnie napowietrzaniem i sedymentacją osadów. Wody butelkowane możemy podzielić na: – naturalne wody mineralne o różnym stopniu mineralizacji, w tym wody źródlane (stanowią około 98% wszystkich – dostępnych wód butelkowanych na rynku), – wody stołowe (mineralizowane), – wody lecznicze [2, 3]. Wody butelkowane mogą zawierać dwutlenek węgla (CO2). Gaz ten występuje naturalnie w wodzie lub woda może zostać nim wysycona w trakcie butelkowania. Biorąc pod uwagę stopień nasycenia dwutlenkiem węgla wody dzielimy na: – nienasycone dwutlenkiem węgla — niegazowane, – niskonasycone dwutlenkiem węgla — do stężenia 1500 mg CO2/l, – średnionasycone dwutlenkiem węgla — od 1500 do 4000 mg CO2/l, – wysokonasycone dwutlenkiem węgla — powyżej 4000 mg CO2/l. Woda w butelce: o składzie chemicznym i stopniu mineralizacji wody decyduje skład mineralny warstw skalnych. Naturalne wody mineralne O składzie chemicznym i stopniu mineralizacji wody decyduje skład mineralny warstw skalnych, głębokość występowania wody i czas jej przebywania w środowisku skalnym. Do naturalnej wody mineralnej nie wolno dodawać innych składników niż dwutlenek węgla. Naturalne wody mineralne możemy podzielić w zależności od ogólnej zawartości składników mineralnych na: – wysokozmineralizowane > 1500 mg/l – średniozmineralizowane > 500 – 1500 mg/l – niskozmineralizowane > 50 – 500 mg/l – bardzoniskozmineralizowane < 50 mg/l Jaka woda jest najbardziej wartościowa? Naturalne wody mineralne wysokozmineralizowane i średniozmineralizowane są to najbardziej wartościowe wody mineralne dla zdrowia. Szczególnie wody mineralne wysokozmineralizowane zawierają znaczne ilości składników mineralnych, które działają fizjologicznie na organizm człowieka i mogą wyrównywać niedobory minerałów w organizmie. Dzięki temu wody te pełnią ważną funkcję profilaktyczno-zdrowotną i świetnie nadają się do stałego spożycia w większych ilościach. Woda źródlana i jej zastosowanie Naturalne wody mineralne niskozmineralizowane i bardzoniskozmineralizowane mogą być również nazywane jako wody źródlane. Posiadają one niewielkie ilości składników mineralnych, które nie mają znaczenia dla organizmu człowieka. Za to woda źródlana doskonale nadaje się do gotowania potraw, parzenia herbaty i kawy, rozcieńczania koncentratów soków i syropów. Wpływa na to niska zawartość minerałów, która powoduje, że woda źródlana jest bardziej chłonna i szybciej wydobywa wszystkie składniki z surowców, z których robimy potrawę. Picie wody źródlanej w większej ilości nie jest korzystne dla zdrowia, ponieważ wpływa na rozrzedzenie elektrolitów i zaburza bilans wodno-eletrolityczny w organizmie [4, 5, 6]. Przykłady naturalnych wód mineralnych. Woda stołowa (mineralizowane) Woda stołowa wzbogacona jest w składniki mineralne. Powstaje przez zmieszanie wody źródlanej z naturalną wodą mineralną wysokozmineralizowaną. Innym sposobem produkcji jest dodanie soli mineralnych zawierających co najmniej jeden składnik mający znaczenie fizjologiczne, taki jak: sód, magnez, wapń, chlorki, siarczany, wodorowęglany lub węglany. Podobnie jak naturalne wody mineralne wysokozmineralizowane mogą one pełnić funkcje profilaktyczno-zdrowotną. Woda lecznicza stosowana jest indywidualnie według wskazań lekarskich. Woda lecznicza Wody lecznicze to specjalna kategoria naturalnych wód mineralnych, które wyróżnia obecność składników o szczególnej aktywności prozdrowotnej na przykład fluoru, bromu, radu. Wody lecznicze zawierają w większości ponad 4000 mg/l składników mineralnych. Stosowane są indywidualnie według wskazań lekarskich lub podczas uzdrowiskowych zabiegów leczniczych, takich jak kąpiele, inhalacje, kuracje pitne itp [7, 8, 9]. Przykłady wód leczniczych. Woda butelkowana jako źródło składników mineralnych Woda mineralna może stanowić istotne uzupełnienie składników mineralnych w naszej diecie. Jednak tylko około 25% wód butelkowanych dostępnych na rynku ma znaczenie jako źródło składników mineralnych w żywieniu. Warunkiem tego jest, aby co najmniej jeden z niezbędnych makro- lub mikroelementów występował w ilościach znaczących w stosunku do zapotrzebowania człowieka. Woda w butelce: kryteria przyjęte dla znakowania naturalnych wód mineralnych. Na wykorzystanie składników mineralnych zawartych w wodach wpływ ma wiele czynników zależnych zarówno od organizmu (stan zdrowia, odżywienia, wiek i inne), jak i od składu wody ( ilość składnika i jego forma chemiczna). Pierwiastki występujące w wodzie w formie jonów są łatwo przyswajalne, np. wapń w stopniu porównywanym do wykorzystania z produktów mlecznych. Dlatego wody o dużej zawartości wapnia są doskonałym jego źródłem dla osób, które stosują dietę bezmleczną. Sód w wodzie Większość wód, szczególnie wysokozmineralizowanych , zawiera znaczne ilości chlorku sodu (sól kuchenna), który należ ograniczyć w naszej diecie. Wody zawierające większe ilości jonów sodowych (pow. 200 mg/l) należy wybierać sporadycznie, ewentualnie w celu uzupełnienia strat składników np. na skutek pocenia się. Osoby z nadciśnieniem, stosujące dietę niskosodową czy ze skłonnością do kamicy nerkowej powinny wybierać wody o zawartości sodu poniżej 20 mg/l (np. Nałęczowianka, Kinga). Woda w butelce: większość wód, szczególnie wysokozmineralizowanych, zawiera znaczne ilości chlorku sodu (sól kuchenna), który należ ograniczyć w naszej diecie. Wód wysokozmineralizowanych nie należy stosować do przygotowywania mieszanek mlecznych dla niemowląt. Dlatego, że produkty te są już odpowiednio wzbogacane w składniki mineralne dostosowane do zapotrzebowania niemowlęcia w określonym wieku. Odpowiednie dla niemowląt są wody z małą zawartością sodu i siarczanów, które na opakowaniu są oznaczone jako przeznaczone dla niemowląt i małych dzieci. Gorąco polecam ranking wód mineralnych, który pozwala ocenić wody butelkowane dostępne na polskim rynku pod względem zawartości soli mineralnych. Zestawienie pozwala obiektywnie określić, która woda będzie najbardziej spełniać nasze potrzeby. Dodatkową zaletą zestawienia jest możliwość sortowania poszczególnych składników mineralnych [10, 11]. Więcej informacji o wodzie i jej właściwościach można przeczytać w serwisie Przeczytaj również: Flawonoidy: lecznicze działanie – cześć 1 Woda butelkowana – którą wybrać? Rokitnik – ogromne źródło witaminy C
Tytuł tego artykułu jest nieco prowokacyjny, bo smak oczywiście ciężko jest zmierzyć i to zawsze kwestia indywidualna. Ale koszty związane z piciem wody są jak najbardziej policzalne. Mierzę się z tematem, o którym myślałem od dawna. Obserwuję, ile plastikowych butelek codziennie ląduje w moim koszu i zastanawiam się, czy kupowanie wody w PET-ach jest rozsądne ekonomicznie. Pora to sprawdzić. Zapraszam do mojej analizy. Woda butelkowana czy z kranu?W mediach od jakiegoś czasu trwa kampania, która ma nas zachęcić do picia wody z kranu. Nie każdy może się do tego przekonać, bo „kranówka” kojarzy się nam raczej z tonami chemii, środków bakteriobójczych i starymi instalacjami wodociągowymi. Dlatego tak ogromną popularnością cieszą się – nie tylko w Polsce – wody butelkowane. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę, że woda wodzie nierówna. Potocznie każdy przezroczysty płyn zamknięty w plastikowej butelce szeregujemy, jako wodę mineralną. To nie do końca polskich sklepach dostępne są w zasadzie dwa typy wód – mineralne (te z dużą ilością minerałów, przede wszystkim magnezu, potasu i sodu) oraz źródlane. Czym jest woda źródlana? Zasięgnąłem opinii u znajomego, który pracuje w stacji sanitarno-epidemiologicznej i ma dostęp do bieżących badań jakości wody. Taka woda z chemicznego punktu widzenia to nic innego, jak woda z normalnego ujęcia poddana oczyszczaniu wysoką filtracją. W wolnym tłumaczeniu – prawie „kranówka”, ale solidnie wyjałowiona, np. w procesie odwróconej osmozy. Zwróciliście uwagę, że woda źródlana praktycznie nie ma żadnego smaku? A już na pewno nie może być suplementem diety, bo nie dostarcza do naszego organizmu takiej ilości minerałów, jak woda polega również na cenie. Woda mineralna jest wyraźnie droższa od swojego źródlanego odpowiednika. Co w takim razie z wodą z kranu?Na pewno jest ona najtańsza (wyliczenia za chwilę). Zawiera w sobie masę różnych związków mineralnych, które są nam niezbędne do życia – głównie wapń, żelazo, sód. Ten słynny kamień, który odkłada się na naszych sanitariatach, jest właśnie znakiem, że w wodzie znajdują się minerały. Owszem, „kranówka” zawiera także mniej pożądane (lub szkodliwe) związki bakteriobójcze, głównie cząsteczki chloru. Ich stężenie nie jest jednak aż tak duże, aby zagrażać naszemu zdrowiu. Woda z kranu musi spełniać dość rygorystyczne normy. Problem w tym, że woda jest badana na wejściu do sieci. Po drodze przemierza kilometry rur wodociągowych i w naszych kranach może pojawiać się w dużo mniej sympatycznej miasta jednak od lat garściami czerpią z unijnych funduszy i inwestują w remonty sieci wodociągowych. Efekt jest taki, że woda ma coraz lepszą jakość i – zdaniem wielu – nadaje się już do spożycia nawet bez gotowania. Drugim efektem niestety jest wzrost jej ceny. Przyszedł zatem czas na z kranu jest tania. Mineralna – Organizacja Zdrowia zaleca, aby codzienne spożycie wody wynosiło 30 ml na każdy kilogram ciała. Przyjmijmy więc, że dorosły mężczyzna waży 80 kilogramów. W jego przypadku spożycie powinno wynieść ok. 2,4 litra wody. Uśrednijmy to do 2 na nasze testery. W zestawieniu kosztów pojawi się woda źródlana, woda mineralna i woda z kranu. W tabelce znajdziecie także różne ceny w zależności od pojemności butelki. Użyję rozmiarów 1,5 i 5-litrowych. Założyłem, że 1,5 litrowa butelka wody źródlanej w dyskoncie kosztuje 89 groszy. Wody mineralnej – 1,39 złotego. Wody źródlanej w bańce 5-litrowej – 1,99. Wody mineralnej w bance 5-litrowej – 3,99. Woda z kranu, w zależności od regionu kraju, kosztuje od 8 do 12 złotych za m3 (w cenie są też ścieki). Uśrednijmy więc jej koszt na poziomie 10 złotych za m3. 1,5 lMineralna 1,5 lŹródlana 5 lMineralna 5 lKoszt litra1 gr59 gr93 gr40 gr80 grKoszt dzienny (2 l)2 gr1,18 zł1,86 zł80 gr1,60 złKoszt miesięczny (30 dni)60 gr35,40 zł55,80 zł24 zł48 złKoszt roczny (365 dni)7,20 zł424,80 zł669,60 zł288 zł576 złRóżnice są spore, prawda? Wyraźnie widać, że decydując się na picie wody butelkowanej, dużo bardziej opłaca się kupować ją w dużych butelkach. Generalnie jednak, jeśli przekonamy się do picia wody z kranu, możemy rocznie zaoszczędzić, w porównaniu do dużej butelki wody źródlanej, 280 złotych, a w przypadku najmniejszej butelki wody mineralnej, aż 660 złotych! Gra jest chyba warta świeczki – oczywiście jeśli odrzucamy kwestie związane ze smakiem, ewentualnym zanieczyszczeniem wody i własnymi Czytelnicy na pewno zauważyli, że w moim zestawieniu brakuje kosztu „wyprodukowania” wody przy użyciu domowych filtrów oczyszczających. To celowy zabieg, ponieważ planuję temu tematowi poświęcić osobny artykuł. Czekajcie cierpliwie!Oczywiście koszt wody mineralnej można istotnie obniżyć, jeśli będziemy korzystać z dużych, kilkudziesięciolitrowych butelek instalowanych na dystrybutorach. Nie znam jednak nikogo, kto chciałby taki klamot trzymać w swoim co z wodą oligoceńską?To kolejny temat do mojej analizy. Sam przez pewien czas próbowałem korzystać z miejskiego ujęcia wody oligoceńskiej. Jest ona darmowa, tylko czasami trzeba swoje odstać w kolejce. W pewnym momencie zrezygnowałem. Dlaczego? Z dwóch powodów. Pierwszym było lenistwo. Drugi powinien dać Wam do oligoceńska jest oczywiście bardzo zdrowa, ale aby taką pozostała, nie może być przechowywana w plastikowych butelkach. W kontakcie z PET-em woda bardzo szybko się psuje, mnożą się w niej bakterie, wydziela się bardzo brzydki zapach, nie mówiąc już o smaku. Jeśli więc zamierzacie korzystać z ujęcia wody oligoceńskiej pamiętajcie, że należy ją wypić w ciągu 24 godzin od napełnienia pojemnika. To mało dziś obserwuję ludzi, którzy z miejskiego źródła nabierają kilkanaście litrów wody oligoceńskiej, najczęściej używają do tego 5-litrowych baniek po wodzie z marketu. Piją aż tak dużo? Bliższe prawdy jest pewnie moje podejrzenie, że nie zdają sobie sprawy z właściwości wody oligoceńskiej i eksperymentują ze swoim artykuł, którego treść jest dość zaskakująca także dla mnie. Kupowanie wody w butelkach z ekonomicznego punktu widzenia wcale się nie opłaca. Do kosztu samej wody musimy przecież doliczyć jeszcze wydatek związany z utylizacją butelek. Czy przerzucę się na „kranówkę”? Jeszcze nie wiem. Ale bardzo chętnie przeczytam Wasze najlepsze oprocentowanie: Pijecie wodę z kranu czy kupujecie ją w sklepie? Potraficie określi, ile Was ten luksus kosztuje? A może nie macie żadnych obaw przed piciem „kranówki”? Czekam na Wasze opinie!
najdroższa woda butelkowana w polsce